Życie bez chemii

Jak i kiedy stało się tak, że mimo pozornej wolności – staliśmy się niewolnikami korporacji, które przekonały nas o tym, że miarą naszego dobrobytu jest ilość bajecznie kolorowych buteleczek, tubek i słoików z pozornie gotową receptą na każdą naszą domową bolączkę. Telewizyjne reklamy przekonują nas o tym, że z Kopciuszka zamienimy się w królewnę, jeśli kupimy środek do czyszczenia kuchenek, przerwiemy imprezę bakterii w toalecie, jeśli umieścimy w niej turbo zawieszkę z chemiczną zawartością, zlewy będą lśniły jak okna, popryskane cudownym specyfikiem.

I tak kupujemy wciąż nowe środki o ulepszonej przecież formule, o zdwojonej sile działania, już nie jeden ale 2, 3,5 – w cenie jednego. Pachnie nam w domach pseudo górską świeżością, którą z przyjemnością wdychamy i którą oddychają nasze dzieci.

Tylko … rosną nam statystyki mówiące o tym, że mimo tego całego dobrobytu, coraz częściej chorujemy na choroby nowotworowe i alergie, że coraz trudniej jest nas leczyć, bo nasze organizmy żyjące za pan brat z niepotrzebną chemią nie reagują na tę, która być może w pewnym momencie mogłaby się okazać potrzebna.

Musimy zdawać sobie sprawę, że ta chemia, do której udało się nas przekonać dzięki ogromnym budżetom marketingowym dużych firm to trucizna a codziennie stosowane detergenty to trujące środki chemiczne, których nawet opary są rakotwórcze, i które w swoim składzie zawierają:

  1. Związki chloru – potrafią one przenikać przez skórę człowieka, mając negatywny wpływ na jego układ nerwowy oraz pokarmowy. Chlor przyczynia się do rozwoju raka między innymi żołądka oraz jelita. Chlor i jego trujące związki to ogromni sprzymierzeńcy alergii wziewnych oraz pokarmowych. Niszczą śluzówkę ułatwiając wtargnięcie alergenów do krwi – stąd napady kaszlu, kataru, astmy.
  2. Fosforany – prowadzą do niewydolności nerek, raka płuc oraz do wielu alergii. Dodatkowo fosforan przyczynia się do eutrofizacji wód. Dostając się do rzek i jezior, wpływa na rozwój glonów i zużywanie zapasu tlenu potrzebnego zwierzętom wodnym oraz przyspiesza wysychanie zbiorników wodnych.
  3. Konserwanty oraz substancje zapachowe – które są przyczyną wielu alergii.

Trudno to sobie wyobrazić ale nasze ludzkie ciało magazynuje te trujące substancje, najczęściej w wątrobie, tkance tłuszczowej czy mięśniach i nie ma możliwości pozbycia się ich. Stąd alergie, duszności, problemy z włosami i skórą oraz układem hormonalnym.

To potwierdzony medycznie fakt, że ciężarne kobiety przekazują te szkodliwe związki swoim dzieciom, co może wpływać negatywnie na rozwój płodu.

 

Kliknij, aby sprawdzić co sprząta parownica

Brak możliwości komentowania